MIHIDERKA

Mihiderka to jedno z tych  miejsc na wegetariańskiej i wegańskiej mapie Krakowa, które zdecydowanie warto odwiedzić. Lokal działa od pierwszego dnia wiosny 2017 roku na ulicy Józefa na Kazimierzu i prawdę mówiąc nie mogłam się doczekać, kiedy go odwiedzę po raz pierwszy. Nie jest to pierwsze takie miejsce w Polsce,  Mihiderki działają już z dużym powodzeniem w kilku innych miastach (Katowice, Zabrze, Częstochowa, Gliwice, Wrocław).

MIHIDERKA

Krakowska Mihiderka to bardzo mały i przytulny lokal. W środku znajduje się dość niewiele miejsc – 4 dwuosobowe stoliki oraz niewielka lada z dwoma barowymi krzesłami. Musze przyznać, że trochę zaskoczyło mnie to, że miejsce to jest tak małe, zwłaszcza, że zaplecze wygląda na większe niż część dla gości. Samo wnętrze jest dość skromne, białe ściany oraz proste krzesła i drewniane stoliki.

MIHIDERKA

Menu w Mihiderce jest ładnie wydane, zróżnicowane i bardzo bogate – każdy znajdzie coś dla siebie. Możemy zjeść przekąskę (hummus, krakersy czy sałatkę) lub coś bardziej konkretnego. Lokal aktualnie oferuje 3 kremowe zupy – krem marchewkowy, krem z buraków oraz krem z gruszki i pietruszki. Znajdzie się też coś bardziej konkretnego – gulasz z białej fasoli, żółte curry z ziemniakami, kalafiorem i zielonym groszkiem, gulasz z batatów z masłem orzechowym oraz wietnamska zupa pho z makaronem ryżowym i tofu. Miłośnicy burgerów również znajdą coś dla siebie, do wyboru są 4 burgery  – klasyczny, meksykański, buraczany i tzw. swojski (podawane w bułce lub w formie sałatki). Po pysznym posiłku możemy również skusić się na deser, Mihiderka oferuje m.in. ciasto marchewkowe, tofurnik oraz ciasteczka z bakaliami. W menu znajdziemy również bogaty wybór napojów, w tym m.in. świeżych soków i koktajli.

MIHIDERKA
źródło: https://www.facebook.com/mihiderka/menu/

Obsługa w lokalu jest bardzo miła i pomocna. Jednak po przeglądnięciu menu, nie do końca wiedzieliśmy czy ktoś do nas podejdzie. Okazało się, że aby zamówić należy podejść do lady, gdzie również od razu się płaci za zamówienie. Jeśli chodzi o czas oczekiwania na danie to jest on dość długi (mimo, że oprócz nas w lokalu była tylko jedna osoba). Jednak szczerze mówiąc traktuję to jako zaletę (oczywiście nie mówię tu o bardzo długim czekaniu na danie). Świadczy to o tym, że potrawy są przygotowywane dopiero po złożeniu zamówieniu i nie są odgrzewane.

W Mihiderce byłam dwukrotnie. Podczas naszej pierwszej wizyty zdecydowaliśmy się na zupę i burgera. Jeśli chodzi o zupy to wybór padł na orzechową zupę marchewkową (krem marchewkowy z kaszą gryczaną i orzechami laskowymi) oraz krem z zielonego groszku z grzankami (ta zupa w tamtym czasie była w karcie menu). Obie zupy były aksamitne, bardzo sycące i smaczne, chociaż nieco bardziej wyrazisty smak miał krem z zielonego groszku. Po porcji zupy czuliśmy już pełne najedzenie, a czekał na nas jeszcze burger.

MIHIDERKA

Burger włoski, który zamówiliśmy składał się z bułki (wypiekanej na miejscu), warzyw (sałata, ogórek piklowany, pomidor, papryka, cebula, kiełki) oraz kotleta z kaszy jaglanej i orzechów. Do burgera mogliśmy sobie dobrać 2 sosy spośród: BBQ, keczup, ostry pomidorowy, majonez, koperkowy, czosnkowy oraz musztarda. Wybrany przez nas burger był również smaczny, jeden z lepszych roślinnych burgerów jakie jadłam w Krakowie. Połączenie smaków w burgerze było doskonałe, mimo, że nie był to smak bardzo wyrazisty. Wszystkie składniki były świeże i chrupkie, świetnie współgrały z wybranymi przez nas sosami. Na uwagę zasługuje również bułka – wyrób własny lokalu, była świeża i smaczna, a burger się nie rozpadał.

Podczas kolejnej wizyty w tym miejscu, zdecydowałam się na spróbowanie któregoś z dań głównych. Po długim namyśle, wybór padł na gulasz z batatów z masłem orzechowy. Pyszny, kremowy, przyprawiony kuminem, imbirem i kurkumą, podany z brązowym ryżem. Danie było bardzo sycące i pyszne. Smak był wyrazisty, czuć było wyraźnie wykorzystane do jego przygotowania przyprawy. Dodatek brązowego ryżu sprawił, że przez długi czas czułam się najedzona. Moja towarzyszka zecydowała się na burgera w wersji meksykańskiej z czerwoną fasolą, kukurydzą. Burger i tym razem spełnił jej oczekiwania, chociaż był nieco bardziej pikantny.

MIHIDERKA

 

Podsumowując, Mihiderka to nowa perełka dla wszystkich roślinożerców, ale nie tylko. Warto spróbować nowych smaków bo mimo, że w Krakowie jest coraz większy wybór zdrowych i wegetariańskich miejsc, nadal jest ich jeszcze niewiele. Polecam spróbowanie dań w tym miejscu, jeśli chcemy zjeść smaczny, pożywny a do tego zdrowy posiłek. Menu w Mihiderce zmienia się co jakiś czas, dlatego jest spora szansa, że za każdym razem gdy się tam udamy, będziemy mieć okazję spróbować czegoś nowego. Ja na pewno tam jeszcze wrócę! 🙂

MIHIDERKA

 

mihiderka

  1. Od dawna chcę spróbować wege burgera i ciągle mi się to nie udaje, ale Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła i może w końcu uda mi się to zrobić 🙂

    1. bardzo się cieszę, daj znać jak smakował! 🙂

  2. Chyba przyjemne miejsce 🙂

    1. bardzo! 🙂

  3. Muszę o tym miejscu pamiętać, jak będę następnym razem w Krakowie!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    1. polecam, jest pysznie i zdrowo! 🙂

  4. Wow, jakie pyszności! Tak prędko to ja w Krakowie nie będę, ale koniecznie muszę zapamiętać ten adres 🙂

    1. zapraszam 🙂

  5. Zapytam siostrę czy zna bo mieszka w Krakowie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *